Ból pleców przy dystrofii mięśniowej to temat który przez długi czas ignorowałem, aż w 2014 roku odcinek lędźwiowy wyłączył mnie na dwa tygodnie z życia dosłownie. Od tamtej pory nie miałem takiego napadu. Piszę to jako osoba z dystrofią mięśniową obręczową barkową 2B, na wózku od 2008 roku, której żona jest fizjoterapeutką i która na szczęście wiedziała co zalecić.
Siedząc na wózku często zastanawiam się, czy ta pozycja może zrobić mi krzywdę. Przecież niemal każdego dnia zdarza się, że bolą mnie różne części ciała. Czy to dlatego? Na te pytanie nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi. Można jednak pokusić się o próbę rozwiązania tego problemu.
Jak ból pleców wpływa na codzienne funkcjonowanie osoby z dystrofią mięśniową
Ból pleców potrafi zniszczyć życie Lub znacząco je ograniczyć, bo przez niego nie mogę funkcjonować, jak dotychczas.
Na czym polega ograniczenie? Na tym, że nie mogę robić tych rzeczy, które robiłem wcześniej bo ból pojawia się np. przy jeździe wózkiem.
Jako osoba z dystrofią, do napędzania wózka wykorzystuje ruchy tułowia, żeby było łatwiej jechać.
Niestety właśnie ta czynność wywołuje ból.
Bolesne napędzanie wózka oznacza mniej jeżdżenia, a to oznacza więcej bezruchu,a więcej bezruchu oznacza większy ból i koło się zamyka.
2014 rok, jak ból lędźwiowy wyłączył mnie na dwa tygodnie
Moja historia sprzed lat
Przez większość swojego życia nie wiedziałem, czym jest ból pleców.
Sytuacja gwałtownie zmieniła się w 2014 roku, gdy ból odcinka lędźwiowego wyeliminował mnie na 2 tygodnie z życia nie tylko zawodowego, ale i rodzinnego.
W dzień dało się jeszcze jakoś funkcjonować, ale jak przychodziła noc to rozpoczynał się horror.
Większość pozycji, jakie przyjmowałem były nieodpowiednie, na plecach bolało na boku też, więc sen trwał po kilkanaście minut i musiałem zmienić pozycję.
Co jeszcze pojawia się razem z bólem, rozdrażnienie, brak snu, problemy z relacjami
Symptomy towarzyszące
Razem z bólem pojawiły się takie rzeczy, jak rozdrażnienie i wybuchowość. Byłem zmęczony całą tą sytuacją.
Brak regeneracji organizmu podczas snu, powodował zaburzenie relacji, z najbliższymi.
Pamiętam doskonale swoją nerwowość, kiedy sytuacje dnia codziennego przeradzały się w kłótnie, z błahych powodów, które w normalnej sytuacji nie miałyby znaczenia.
Dlaczego bolą plecy wg naukowców? Model biopsychospołeczny w prostych słowach
Obecnie dolegliwości bólowe rozpatruje się wg modelu biopsychospołecznego – BPS. W dużym skrócie chodzi o to, że wpływ na nasze zdrowie, a także na odczuwanie bólu powiązany jest z czynnikami biologicznymi (uszkodzenia struktur, jak dyski, czy korzenie nerwowe) psychologicznymi (stres, obciążenie) i społecznymi (indywidualna sytuacja społeczna osoby)
Wystarczy, że nie układa się nawet na jednej z tych płaszczyzn, a pojawienie i odczuwanie bólu może mieć miejsce .
Jeżeli doświadczamy ciężkiej sytuacji życiowej np. rozstania, utraty bliskiej osoby, długo utrzymującego się stresu, to jestem bardziej narażony na dolegliwości bólowe.
U mnie wygląda to tak, że jak się czymś mocno zestresuje, to nie dość, że mam gonitwę myśli, która nie pomaga, to jeszcze dochodzą objawy przeszywającego kłucia w kręgosłupie piersiowym (i kolejne pytanie-stresor, czy mam zawał). Zawsze zastanawiałem się, co mogę zrobić, żeby przerwać ten schemat. W moim wypadku panowanie nad emocjami pomaga w panowaniu nad bólem.
Czy bólem można zarządzać tak, i to jest możliwe do nauczenia
Co i jak należy robić, żeby nauczyć się jak zarządzać bólem?
Tak, dobrze czytasz, da się panować nad bólem. Jestem tego żywym przykładem. Pamiętaj jednak, że to wszystko brzmi prosto, ale łatwe nie jest. Zwłaszcza, gdy cierpienie weszło Ci w nawyk.
Długie siedzenie w bezruchu może powodować odczuwanie bólu. Może boleć szyja, plecy, biodra i inne części ciała . Bóle te często nie pojawiają się od razu., Mogą być wynikiem długoletnich zaniedbań.
Jedno ćwiczenie które zaleciła mi fizjoterapeutka i które zmieniło wszystko
Co zrobiłem będąc w tej sytuacji?
Zwróciłem się do żony, która jest fizjoterapeutką.
Po rozmowie i badaniu, zaleciła mi to jedno ćwiczenie (jedno!), które rozwiązało mój problem z dolnym odcinkiem kręgosłupa.
Wykonywałem je rzetelnie wg zaleconego schematu i okazało się, że dość szybko moje dolegliwości minęły. Szok!
Dodatkowo od 2014 roku do dnia dzisiejszego nie miałem, takiego napadu bólu. Dzięki temu doświadczeniu wiem , że panuje nad bólem.
Co to za ćwiczenie - zapytasz?
Siedząc na wózku podjeżdżam bokiem do ławy. Wychylam się w stronę blatu i opieram na nim łokieć, w ten sposób rozciągałem przeciwny bok.
Aby pogłębić rozciąganie wykonywałem ruch, jakbym chciał usiąść, na przeciwnym pośladku.
Czynność powtarzałem 10 razy.
W okresie największego bólu stosowałem te ćwiczenia co pół godziny przez cały dzień!
Jako przypomnienia używałem minutnika w telefonie.
Oczywiście, kiedy ból mijał miałem ochotę odpuścić wykonywanie ćwiczenia, ale żona uświadomiła mi, że byłby to błąd. Koniec bólu to nie koniec leczenia – mówiła.
Pamiętaj, że ćwiczenie to było dobrane specjalnie dla mnie na podstawie oceny mojego aktualnego problemu.
Żeby dobrać ćwiczenia dla Ciebie, skontaktuj się z fizjoterapeutą – na pewno pomoże.
Zdaje sobie sprawę, że ciężko jest uchwycić ruch na zdjęciu i nie widać początkowego i końcowego zakresu ruchu.
Jednak działa kapitalnie na mnie.
Gdzie szukać fizjoterapeuty jeśli masz dystrofię mięśniową i bóle pleców
Gdzie szukać pomocy?
U fizjoterapeuty, który zrobi wywiad, badanie i ustali strategię postępowania w Twojej indywidualnej sytuacji.
Na szczęście żyjemy w bardzo dobrych czasach, wystarczy poszukać w Internecie fizjoterapeuty_ki w Twojej okolicy i zaprosić taką osobę na wizytę domową.
Wielu fizjoterapeutów ogłasza się na portalu znajdzfizjoterapeute.pl, znajdziesz ich też w Google, czy po prostu pytając znajomych.
Moje ćwiczenia dla Twojej inspiracji
Czy bólem można zarządzać w dystrofii mięśniowej?
Tak jak wspomniałem wcześniej, moje ćwiczenia zostały dobrane przez fizjoterapeutkę, sam nic bym nie wskórał.
Poniżej przedstawiam Ci 2 moje ulubione (tak na prawdę mam 3 ulubione, bo te, które opisałem wyżej też do nich należy).
Robię je każdego dnia i widzę ogromną różnicę w funkcjonowaniu.
Kocie grzbiety
Siedząc na wózku dojeżdżam do stołu.
Wysuwam się na siedzisku do przodu, na blacie opieram się na łokciach, tak podparty wyginam plecy w “koci grzbiet” i wracam. Czynność powtarzam 5 razy
Rozciąganie
Siedząc na wózku prawą dłoń kładę na lewym kolanie, a lewą chwytam za tylne koło wózka.
Robię skręt tułowia, który utrzymuję 5 sekund. Czynność powtarzam po 3 razy na każdą stronę.
A jakie są Twoje sposoby zarządzania bólem? Nie nie musisz koniecznie być #OzN z dystrofią mięśniową, żeby napisać swoje sposoby;)
Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej na temat bólu, koniecznie zapoznaj się z opracowaniami poniżej:
Wcześniejsze wpisy:
Jeśli któryś z moich materiałów podobał się - postaw mi kawę!
© 2024 DystroPower Marcin Potyrało
#reklama #reklama własna
FAQ. Najczęstsze pytania o ból w dystrofii mięśniowej
Poniżej zebrałem pytania, które dobrze uzupełniają mój tekst o bólu, dystrofii mięśniowej, siedzeniu na wózku i codziennym zarządzaniu ciałem. Bez cudownych recept. Raczej normalna mapa terenu, żeby nie jechać przez życie jak po rondzie bez znaków.
Czy bólem można zarządzać w dystrofii mięśniowej?
Tak, bólem można zarządzać, ale nie chodzi o magiczny przycisk z napisem: wyłącz ból. W moim przypadku chodziło o zrozumienie, co ten ból uruchamia, kiedy się pojawia i co mogę zrobić, żeby nie pozwolić mu przejąć całego dnia. U mnie ogromną różnicę zrobiło dobrane ćwiczenie, regularność i pomoc fizjoterapeutki.
Dlaczego ból pleców jest tak dużym problemem dla osoby na wózku?
Bo przy życiu na wózku plecy nie są tylko tłem. One pracują przy siedzeniu, zmianie pozycji, napędzaniu wózka i utrzymywaniu ciała. U mnie ból pojawiał się między innymi przy jeździe wózkiem, a to od razu ograniczało codzienne funkcjonowanie. Mniej jazdy oznaczało więcej bezruchu, a więcej bezruchu potrafi oznaczać więcej bólu. I koło zaczyna się kręcić.
Czy długie siedzenie na wózku może nasilać ból?
Może. Długie siedzenie w bezruchu może obciążać plecy, szyję, biodra i inne części ciała. Problem często nie pojawia się od razu. Czasem zbiera się długo, po cichu, jak rachunek za coś, czego nie zamawiałeś, ale ktoś i tak wrzucił ci do skrzynki.
Dlaczego mniej ruchu może oznaczać większy ból?
U mnie wyglądało to prosto i wrednie. Ból ograniczał jazdę wózkiem. Mniej jazdy oznaczało więcej siedzenia i mniej ruchu. A więcej bezruchu potrafiło nasilać ból. To taki układ, w którym człowiek niby odpoczywa, a organizm po cichu dopisuje kolejne punkty do listy problemów.
Co stres ma wspólnego z bólem pleców?
Ból nie zawsze jest tylko sprawą mięśni, kręgosłupa i stawów. W moim przypadku stres potrafił uruchamiać gonitwę myśli, napięcie i przeszywające kłucie w kręgosłupie piersiowym. Dlatego panowanie nad emocjami stało się u mnie częścią panowania nad bólem. Mało efektowne, bez fajerwerków, ale działa lepiej niż udawanie, że głowa nie ma nic wspólnego z ciałem.
Czym jest biopsychospołeczny model bólu?
Biopsychospołeczny model bólu mówi, że na ból wpływa nie tylko ciało, ale też psychika i sytuacja życiowa. Czyli nie tylko dysk, mięsień albo staw. Także stres, sen, napięcie, relacje i to, w jakim stanie jest człowiek. Brzmi mniej widowiskowo niż jedna wielka diagnoza, ale często lepiej opisuje prawdziwe życie.
Jak ból wpływa na sen i emocje?
U mnie mocny ból pleców rozwalał sen, a brak snu rozwalał cierpliwość. Pojawiało się rozdrażnienie, wybuchowość i zmęczenie całą sytuacją. To ważne, bo ból rzadko zostaje tylko w jednym miejscu ciała. Często wchodzi do łóżka, do rozmów, do rodziny i do zwykłego dnia.
Od czego zacząć zarządzanie bólem przy dystrofii mięśniowej?
Najrozsądniej zacząć od rozmowy z fizjoterapeutą, który zrobi wywiad, badanie i dobierze strategię do konkretnej osoby. W moim przypadku sam nic wielkiego bym nie wskórał. Pomogło dopiero ćwiczenie dobrane do mojego aktualnego problemu, a nie losowy zestaw z internetu.
Czy ćwiczenia z internetu wystarczą na ból pleców?
Mogą być inspiracją, ale nie powinny udawać indywidualnej diagnozy. To, co pomogło mi, było dobrane specjalnie dla mnie. Przy dystrofii mięśniowej ciało ma swoje ograniczenia, swoje sztuczki i swoje humory. Dlatego kopiowanie ćwiczeń jeden do jednego może być kiepskim pomysłem, nawet jeśli na zdjęciu wygląda niewinnie.
Jakie ćwiczenie pomogło mi na ból dolnego odcinka kręgosłupa?
Pomogło mi rozciąganie wykonywane na wózku przy ławie. Podjeżdżałem bokiem do blatu, opierałem na nim łokieć i rozciągałem przeciwny bok. Żeby pogłębić ruch, wykonywałem ruch tak, jakbym chciał usiąść na przeciwnym pośladku. W okresie największego bólu robiłem to regularnie, nawet co pół godziny, zgodnie z zaleceniem.
Czy kiedy ból mija, można odpuścić ćwiczenia?
To jest właśnie pułapka. Kiedy ból mija, człowiek od razu ma ochotę uznać sprawę za zamkniętą. U mnie żona bardzo jasno powiedziała, że koniec bólu to nie koniec leczenia. I miała rację. Regularność jest nudna, ale czasem właśnie ta nudna regularność robi największą robotę.
Gdzie szukać pomocy przy bólu w dystrofii mięśniowej?
Najlepiej u fizjoterapeuty, który rozumie pracę z osobą z ograniczoną sprawnością i potrafi dobrać postępowanie do konkretnej sytuacji. Może to być wizyta domowa, konsultacja w gabinecie albo specjalista znaleziony przez polecenie. Najważniejsze, żeby ktoś zobaczył ciebie, twoje ciało, twój wózek i twój sposób funkcjonowania, a nie tylko hasło: bolą plecy.
Czy moje ćwiczenia mogą być inspiracją dla innych osób z dystrofią?
Tak, mogą być inspiracją, ale nie gotową receptą dla każdego. Pokazuję je dlatego, że u mnie działają i poprawiają moje funkcjonowanie. Nie dlatego, że każdy ma robić dokładnie to samo. Przy dystrofii mięśniowej rozsądek jest ważniejszy niż ambicja, a dobrze dobrane ćwiczenie jest więcej warte niż dziesięć przypadkowych.