Wózek niczym formuła F1?

Wózek niczym formuła F1?

Po głębokich rozważaniach, na jakie pozwoliłem sobie podczas wieczorów, jak zrobić wózek aktywny szybki niczym F1… Większość osób uzna to za banał, ale większość osób nie jeździ na wózku.

Przemieszczanie się na długie odległości (w zależności od dysfunkcji) jest czymś fantastycznym, u mnie nie zawsze tak było. Przez wiele lat pokonywałem na wózku tylko krótki dystans.

Mieszkając na peryferiach natrafiam na takie wyzwania jak, nawierzchnia żużlowa, dziury, płyty brukowe i dopiero asfalt.

I jest to ok, do pewnego stopnia, jak np chcę sobie poćwiczyć, tylko że ja chciałem dużo bardziej aktywnie spędzać czas.

Wcześniej było tak,

że jak chciałem gdzieś pojechać, to wsiadałem do auta i jechałem. Problem pojawiał się jak były ciepłe miesiące, siedzenie w aucie do komfortowych nie należy, szczególnie, jak jest gorąco.

Pamiętam doskonale sytuacje jak siedzieliśmy z kolegą lub z kolegami i pociliśmy się niczym myszy w połogu. Zawsze byłem im wdzięczny za to, że po mimo braku komfortu dzielnie wytrzymywali w takich warunkach.

Nie zawsze brałem wózek, czasami okoliczności nie były sprzyjające, lub nie miał mi go kto zapakować do auta. 

Zacząłem szukać innych rozwiązań, zakup wózka elektrycznego nie bardzo mnie przekonywał, kolejny sprzęt, na który trzeba pomóc mi przejść. 

Po targach rehabilitacji wszystko się zmieniło…

spotkałem kolegę, który właśnie jeździł na wózku aktywnym z doczepioną przystawką, która niczym w filmie Transformers zamieniała wózek o napędzie ręcznym w elektryczny. 

Zacząłem od razu testować urządzenie, szalenie mi się spodobało, bo to jest właśnie to coś, czego mi potrzeba.

przystawka stricker dla osób niepełnospranych zdjecie z przodu

Jak zdobyć przystawkę?

Możliwości jest kilka.

Kupujesz za własną gotówkę

bierzesz na raty

starasz się przez fundację i zbierasz 1%,

masz szczęście, że rusza program dofinansowania na wózki elektryczne.

Dowiadujesz się w takich placówkach jak PCPR i PFRON czy akurat teraz, lub w niedalekiej przyszłości będzie program z dofinansowaniem na wózek elektryczny.

Na dzień dzisiejszy jest duży wybór przystawek dla osób niepełnosprawnych, dzięki którym przemieszczanie z punktu A do B bez zbędnego wysiłku jest możliwe. 

Od 6 lat jestem użytkownikiem

Strickera Lipo Lomo i powiem jedno, robi swoją robotę. 

inne ujecie przystawki dla wóżków

Wózek niczym formuła F1?

Teraz nie odczuwam już większych problemów z przemieszczaniem się, z pójściem z rodziną na spacer.

Wiem że nie każdej osobie niepełnosprawnej jest dane aktywne uczestniczenie w życiu rodzinnym kiedy np. twoje dziecko uczy się jeździć na rowerze.

Po prostu nie da się przeskoczyć swoich fizycznych ograniczeń.

Wiem bo byłem w tym punkcie i pamiętam doskonale sytuacje, jak mój syn chciał iść lub jechać na rowerze biegowym gdzieś dalej, a ja nie miałem na tyle siły, żeby to zrobić.

Wszystko uległo zmianie, kiedy kupiłem przystawkę, okazało się, że to co było wcześniej ograniczeniem, teraz go nie ma, jestem szybszy, nie mecze się i jeszcze dodatkowo jestem w stanie chronić mojego syna na spacerze, żeby mi nie wyjechał tam gdzie nie chcę. 

W pierwszym roku posiadania tej niesamowitej formuły F1 zrobiłem coś około 3 tys km, bardzo aktywnie spędzając czas. 

A teraz trochę technikalii

Konstrukcja jest aluminiowa, silnik elektryczny znajduje się w przednim kole. Prędkość maksymalna mojego modelu przy pełnym naładowaniu baterii wynosi 20km/h.

Prędkość oczywiście będzie spadać analogicznie do tego ile procent jest jeszcze naładowania. Maksymalny zasięg do 25km, także można aktywnie spędzić dzień na rowerach ze znajomymi. Lub dojechać do pracy.

Sam mam tylko jedną baterię, wiem że można doczepić drugą lub więcej, wtedy zasięg się wydłuża. Naładowanie w pełni baterii od 7% do 100% zajmuje jakieś 7 godzin. Ładowarka jest 36V.

Hamulce są dwa jeden standardowy jaki znamy z rowerów, hamowanie trwa dłużej, drugi jest tarczowy i hamuje ultra szybko. W tej manetce która jest za równo hamulcem tarczowym znajduje się rozłączanie napędu, działa tak sprzęgło w samochodzie. 

Biegi są trzy. 1 rozpędza do jakiś 6km/h, 2 ciągnie do 12-14, a trzeci bieg to już prędkość maksymalna 20km/h. Mój model wstecznego nie ma, w nowszych wydaniach wsteczny już jest.

Łącznie się ze sprzętem.  

Żeby można cieszyć się z jazdy to pierwszym etapem, jest ustawnie się, przysunięcie przystawki, aż zaciski obejmą ramę wózka, wtedy zakręcamy prawą i lewą stronę,

Wózek niczym formuła F1? prawy zacisk
zacisk prawy, tak niestety nie łączymy się z blootothem, tylko trzeba kręcić;)
Wózek niczym formuła F1? zdjęcie lewego zacisku
zdjęcie lewego zacisku i moje bujne loki w jak tło:)

zabezpieczamy blokadę, teraz trzeba zrobić hop na wózku (podskoczyć żeby przednie koła oderwały się od ziemi, wejście w balans),

usłyszymy klik i mechanicznie jesteśmy wczepieni.

Przekręcamy kluczyk w stacyjce, włączamy baterie, pozostaje tylko dodać gazu (odpowiada za to prawa manetka, którą kręcimy jak motorze) i jazda.

Wózek niczym formuła F1? miejsce gdzie się wczepiam

Wózek niczym formuła F1?

Garść tipów

Jeżeli poruszamy się po peryferiach warto zadbać o swoje bezpieczeństwo i kupić odstraszacz na psy, może być na ultradźwięki lub pieprzowy.

Ja mam akurat na ultra dźwięki, zaczepiony tak, że w każdej chwili mogę po niego sięgnąć i użyć. 

Kamizelka lub odblaski, przy montowana do przystawki, lub wózka. Im większa widoczność, tym bezpieczniej.

Latarka, która jest dodawana do zestawu (moja już się zepsuła, mam drugą).

Koniecznie trzeba uważać na gwałtowne skręcanie.

Przy większej prędkości, można autentycznie wypaść z wózka,

głównie tyczy się to osób które nie mają silnych mięśni, żeby skontrować, dać przeciw wagę dla gwałtownego ruchu.

Wykręcanie, zawracanie zawszę robię na 1 biegu, nie jest on szybki, a głównie popełniam błędy jak coś chcę zrobić szybko.

Pamiętam doskonale taką sytuację, przez nie uwagę, na dosyć wąskiej drodze wykręcałem na 3 najszybszym biegu, to straciłem kontrolę.

Po prostu złamałem się w grzbiecie jak scyzoryk, dobrze, że byłem z kolegą i zakończenie było niczym w komedii romantycznej. 

Jak jestem u siebie w małym sklepiku, to wykręcam na trzy razy, jak na prawo jazdy. W tym manewrze fajnie było by mieć wsteczny, ale jest jak jest, dlatego wycofuję ręcznie.

Poza wymianą części eksploatacyjnych nie miałem żadnych awarii.

Czasami licznik szaleje, prędkościomierz się zepsuł, wyświetlane są cykle baterii i % naładowania baterii.

Teraz przydało by się jakieś podsumowanie, 

Teraz przydało by się jakieś podsumowanie, a więc grand de finale jest takie,

że sprzęt jest świetny i robi to do czego został zaprojektowany.

Najważniejsza jest przede wszystkim ogromna mobilność, którą zyskałem dzięki zakupowi przystawki. Bez względu na to, jakiego producenta kupimy ciągutkę aka przystawkę, najbardziej liczy się dotarcie z punktu A do B. Podczas właśnie przemieszczania będziemy mieli największą frajdę.

Enjoy:)

Dziękuję Ci za poświęcony czas jak i przeczytanie. Proszę Cię skomentuj co na ten temat myślisz. Jeśli będziesz miał jakiekolwiek pytania, to zapraszam Cię do ich zadawania.

Jak już przeczytasz, to zapraszam Ciebie do innych moich opracowań :

Wózkiem po ogrodzie? To możliwe.

Silny tułów w dystrofii mięśniowej.

Dołącz do mnie na Instagramie

Wózek niczym formuła F1?