Ułatwienia dostępu

Zima na wózku inwalidzkim-test koca grzewczego

Zima na wózku inwalidzkim-test koca grzewczego

Niektórzy mówią, że nie ma złej pogody, tylko złe ubranie. Super, ale powiedzcie to komuś, kto siedzi bez ruchu na aluminiowym krześle na kółkach, kiedy temperatura spada poniżej zera.

„Zima na wózku? Wyjście na świeże powietrze
kończy się szybciej niż promocja na hot-dogi”

Od lat widzę, jak sezon aktywnego spędzania czasu na świeżym powietrzu magicznie kończy się gdzieś w listopadzie. Niby człowiek chce jeszcze wyjść, niby nie jest tak źle, ale po 10 minutach zaczyna się ten moment, kiedy chłód przenika przez wszystkie warstwy ubrań, a twarz układa się w grymas pod tytułem: „Cholera, chcę do domu.”

Potem przychodzi zima. A zimą, moi drodzy, wózek nie jest pojazdem ogrzewanym. Siedzenie na nim, okutanym w ciepłą bluzę, kurtkę, czapkę i buty, działa dokładnie do momentu, w którym zimno i tak znajdzie sposób, żeby wślizgnąć się przez rękawy i pod kurtkę. To trochę jak próba ogrzania się przy zgaszonym kominku – niby coś tam izoluje, ale i tak w końcu marzniesz.

Dlatego moja zimowa aktywność na świeżym powietrzu sprowadza się do wejścia do auta i podziwiania krajobrazów zza szyby, w miłych, komfortowych 23 stopniach. To jedyny sposób, żeby cieszyć się naturą bez ryzyka, że zamienię się w lód szybciej niż butelka wody zostawiona na mrozie. Ktoś ma lepszy patent na zimowe przetrwanie?

Zima na wózku inwalidzkim-test koca grzewczego

Sopel na wózku inwalidzkim? Nie tym razem!

Cała moja zimowa aktywność kończyła się szybciej niż zapałka rzucona na wiatr. 45 sekund na zewnątrz i już czułem się jak lodowy posąg.

Aż pojawiła się Gosia (więcej o Gosi przeczytasz tutaj) – fizjoterapeutka i kobieta misja, specjalistka od tego, by pomagać osobom z niepełnosprawnościami, w zakresie fizjoterapii i metody jaką stworzyła. A w tym konkretnym przypadku zależało jej, by ludzie na wózkach nie musieli wybierać między odmrożeniem a siedzeniem w domu.

Marcin, jak wygląda u Ciebie sprawa wychodzenia zimą?
A wygląda tak, że nie wychodzę. Po niecałej minucie zamieniam się w sopel i chcę wracać.
To mam coś, co zmieni twoje zimowe życie.

Tu nastąpiło krótkie, dramatyczne napięcie, po którym Gosia powiedziała: specjalny koc grzewczy. Ale nie byle jaki! Nie ten, co babcia kładzie na kanapie i co najwyżej lekko coś tam  podgrzeje. To sprzęt na wypasie, z powerbankiem i możliwością podgrzania do 50 stopni.

Czy to oznacza koniec zimowego hibernowania? Czy teraz wreszcie będę mógł cieszyć się zimą dłużej niż foka na krze? Zobaczymy. Na razie zapowiada się jak przełom w moim zimowym survivalu!

Zima na wózku inwalidzkim-test koca grzewczego

„Grzejący koc niczym kokon- kontra polska zima”

Nie będę Wam serwował klasycznego unboxingu, bo to mniej ekscytujące niż czekanie na ciepłą herbatę w zimnym pokoju. Powiem tylko tyle – paczka przyszła zapakowana jak Fort Knox. Nawet jeśli kurier postanowiłby potrenować rzut oszczepem, koc by to przeżył.

Zima na wózku inwalidzkim-test koca grzewczego Jak nie zamarznąć na wózku? Walka z mrozem na wózku Czy zima i wózek idą w parze dystrofia mięśniowa
Zima na wózku inwalidzkim-test koca grzewczego Jak nie zamarznąć na wózku? Walka z mrozem na wózku Czy zima i wózek idą w parze dystrofia mięśniowa

Po otwarciu – zero dramatów. Żadnej 100-stronicowej instrukcji, którą trzeba studiować do wiosny. W środku? Koc, pokrowiec, powerbank (naładowany do 70%) i od razu można działać.

Najważniejsze bajery:

🔥 Podgrzewana kieszeń kangurka – idealna na ręce, telefon albo zmarzniętego kota.

🔌 Powerbank – wkładasz, podłączasz i grzejesz.

🎛 Regulacja temperatury – od przyjemnie ciepło (38°C) do smażone na patelni (49°C). Czerwony to najwyższy poziom, oczywiście używam głównie jego.

💨 Wiatroodporny i wodoodporny – czyli nie musisz panikować, kiedy zacznie sypać śniegiem albo wiać jak na Kasprowym.

🧣 Wnętrze wyłożone ciepłym polarem – jest przyjemnie i ciepło, a dzięki dodatkowemu ogrzewaniu jest tylko lepiej.

🔥🔥🔥 Strefy grzewcze – dzięki powerbankowi ciepło jest w ręce, jak się włoży do kieszeni, a także na udach.

Powerbank 20 000 mAh – liczba imponująca, ale umówmy się, że nikogo poza inżynierami to nie obchodzi. Producent pisze, że grzać można do 7 godzin, a to robi wrażenie. 

Zima na wózku inwalidzkim-test koca grzewczego

Grzanie na poziomie – czyli jak (prawie) idealnie opatulić się kocem grzewczym

Założenie koca? Brzmi banalnie. Bierzesz, zarzucasz, gotowe. Ale nie dla mnie. Potrzebuję pomocy w założeniu. Nie jestem w stanie sam włożyć nóg do środka, równomiernie go rozłożyć i jeszcze dopilnować, żeby spodnie nie zawinęły się jak naleśnik.

Tu potrzebna jest pomoc. Wnętrze koca wyłożone jest polarem, który dobrze ślizga się po ubraniach, . Czyli nie walczę z nim jak z ucieczką węża z torby, tylko sunie gładko nie podciągając przy tym spodni, co jest ogromnym plusem.

Siedzę na wózku aktywnym,

więc każdy centymetr ma znaczenie. Nie może być za szeroki, bo traci zwrotność. To trochę jak Bugatti Veyron, sportowy, dopasowany, a nie jakiś SUV.. I tak samo koc – po włożeniu stóp trzeba go ułożyć, żeby było wygodnie i szczelnie. A to oznacza trochę gimnastyki.

Zima na wózku inwalidzkim-test koca grzewczego Jak nie zamarznąć na wózku? Walka z mrozem na wózku Czy zima i wózek idą w parze dystrofia mięśniowa

I tu dochodzimy do drobnego, ale irytującego problemu – kieszeni na powerbank. Znajduje się ona przy biodrach.
W teorii wkładasz tam powerbank i zapinasz.
W praktyce – podczas jazdy, szczególnie po nierównej nawierzchni, powerbank zaczyna sobie w tej kieszeni wesoło tańczyć i przesuwa materiał w dół. A to oznacza jedno częste poprawki. Niby drobiazg, ale po godzinie potrafi zirytować.

Zima na wózku inwalidzkim-test koca grzewczego Jak nie zamarznąć na wózku?

Zima na wózku inwalidzkim-test koca grzewczego

Oczywiście, mówię z perspektywy osoby z dystrofią,

która siedzi na wózku aktywnym. Jeśli ktoś porusza się na wózku elektrycznym albo półaktywnym z szerokim siedziskiem i wysokimi podłokietnikami, to pewnie układanie koca wygląda trochę inaczej. Może łatwiej, może trudniej – nie wiem. Ale jedno jest pewne – ciepło zimą to podstawa, a jeśli mogę je mieć w wersji mobilnej, to biorę. Nawet jeśli wymaga to małej walki z powerbankiem.

Dwa sposoby zakładania koca – czyli sztuka wyboru

Koc grzewczy można zakładać na dwa sposoby. Można go zarzucić na ubranie wierzchnie, niczym pelerynę superbohatera, albo włożyć pod kurtkę czy bezrękawnik. Osobiście wybieram tę drugą opcję, bo wtedy nic się nie zsuwa, powerbank nie prowadzi aż tak dużej własnej rewolucji grawitacyjnej, a ciepło zostaje tam, gdzie powinno  przy ciele.

Zima na wózku inwalidzkim-test koca grzewczego Jak nie zamarznąć na wózku?

Tylko jest jedno „ale” – zimy w sezonie 2024/25 na razie nie dostarczono. Na magazynie brak. Wieczorami może zbliża się temperatura do -5 stopni, ale w dzień testowałem koc w przedziale 2-6 stopni, z lekkim wiatrem, który skutecznie sprawiał, że czuło się mniej.

Czyli nie były to warunki rodem z Syberii, ale wystarczająco, żeby sprawdzić, czy to działa, a działa. Bo wcześniej za cholerę nie wyszedłbym na tak długie spacery, aktywności zimą. 

Powerbank – serce grzejącej technologii

Zawsze używam w pełni naładowanego powerbanka. Po każdym użyciu idzie na ładowanie, bo wiem, że elektronika ma pewną złośliwą cechę – jeśli zapomnisz naładować coś, to na pewno rozładuje się w najmniej odpowiednim momencie.

Na szczęście ładowanie odbywa się przez USB-C, co oznacza, że większość kabli się nada. No chyba że masz iPhone’a z przedziału 11–14 (od 15 poszli po rozum do głowy i jest usb-c), wtedy musisz się bawić w przejściówki, bo Apple uważa, że standardy to przesada.

Zima na wózku inwalidzkim-test koca grzewczego Jak nie zamarznąć na wózku?

Warto pamiętać, że nawet jak powerbank pokazuje 100%, a leżał nieużywany przez dwa tygodnie, to w rzeczywistości jego stan może spaść do 80%  i nagle okazuje się, że wielogodzinne wyjście może skończyć się niespodziewanym odłączeniem ciepła.

Zima na wózku inwalidzkim-test koca grzewczego

Czas działania – czy moje 3,5 godziny to dużo czy mało?

Moje najdłuższe testy trwały do 3,5 godziny na maksymalnej temperaturze. Powerbank wystartował z 100% i zszedł do 37%. I wiecie co? Uważam, że to całkiem niezły wynik. 

Wystarczy na długi spacer i można oglądać, jak inni trzęsą się z zimna, gdy ty jesteś owinięty własnym mobilnym ogrzewaniem. Standardowo jak wychodzę na świeże powietrze, to przeważnie spędzam około 70-80 minut, energia spada w powerbanku do jakiś 60-55%

Koc grzewczy w akcji, czyli jak nie zamarznąć w terenie

Zakładanie koca po wyjściu z auta to prosta sprawa – przynajmniej dla mnie, bo robi to Asia. W bonusie przestaje marudzić, że jej zimno, bo po takiej gimnastyce każdemu zrobiłoby się ciepło:). Koc na miejscu, włączam, i warto pamiętać, że nagrzewanie koca trwa do 15 minut.

Zima na wózku inwalidzkim-test koca grzewczego Jak nie zamarznąć na wózku?
Zima na wózku inwalidzkim-test koca grzewczego Jak nie zamarznąć na wózku?

Oczywiście, zanim zaczniemy rajd przez miejskie wertepy, spinam nogi paskiem do ramy wózka. Nie dlatego, że boję się, że nagle uciekną, ale żeby nie latały jak flaga na wietrze, kiedy Asia lub Szymon dzielnie pchają. Komfort? Pełen. Ciepło? Jak w domowym fotelu, tylko na kółkach.

Zima na wózku inwalidzkim-test koca grzewczego Jak nie zamarznąć na wózku?

Kolana – słaby punkt tej operacji grzewczej

Okazuje się, że jeśli mocno naciągnę materiał, to wtedy po 45 minutach kolana zaczęły mi marznąć.

Więc lepiej zostawić trochę luzu – nie za dużo, żeby koc zacznie żyć własnym życiem, ale na tyle, żeby nie zrobić sobie samemu krioterapii.

Powerbank też wymaga atencji, podczas jazdy, wstrząsów i balansowania wózkiem lubi sobie powędrować w dół kieszeni, rozbijając misternie ułożoną konstrukcję. Raz na jakiś czas trzeba go poprawić.

Stopy w cieplutkim kokonie

Miejsce na stopy? Wygodne, obszerne, z możliwością ściągnięcia materiału, żeby zminimalizować napływ zimna. Co więcej, pokryte jest jakimś antypoślizgowym tworzywem, które na moich plastikowych, składanych podnóżkach sprawdza się świetnie – zero ślizgania, pełna stabilność.

Zima na wózku inwalidzkim-test koca grzewczego Jak nie zamarznąć na wózku?
Zima na wózku inwalidzkim-test koca grzewczego Jak nie zamarznąć na wózku?

Mieliśmy pewne obawy o plastikową klamerkę na dole koca, bo wózek aktywny ma podnóżki niemal przy samej ziemi. Jednak, ku naszemu zdziwieniu, klamerka nie haczy o bruk, nie urwała się, a teren łatwy nie był – górki, dołki, kocie łby, krawężniki i jazda bez trzymanki.

Zima na wózku inwalidzkim-test koca grzewczego

Operacja rozpakowywania – szok termiczny

A potem przychodzi ten moment – koniec jazdy, czas ściągnąć koc. Samo zdejmowanie idzie szybko i sprawnie, ale… wtedy nagle okazuje się, jak dobrze było pod nim ciepło. Dolna część ciała rozgrzana, a tu trzeba spędzić parę minut w chłodzie. No cóż, coś za coś – ale i tak wolę ten krótki szok termiczny niż całe godziny marznięcia.

Koc, który zmienia zasady gry

Jak pisałem na początku – zimowe wyjścia kończyły się u mnie po 15 sekundach. Wychodziłem, czułem, jak moje stopy zamieniają się w bryły lodu, i natychmiast wracałem do ciepłego wnętrza. Widoki? Owszem, podziwiałem, ale zza szyby samochodu, jadąc do galerii lub innego ciepłego miejsca.

Wszystko zmieniło się, odkąd mam swój koc grzewczy. A to wszystko dzięki Gosi, bo gdyby nie ona, to po pierwsze, nie wiedziałbym, że coś takiego w ogóle istnieje, a po drugie, nawet gdybym wiedział, to pewnie znalazłbym sto powodów, dla których „to nie dla mnie”. A jednak – to genialne urządzenie totalnie odmieniło moje zimowe życie.

Teraz spędzanie czasu na świeżym powietrzu to zupełnie inna bajka.

Nawet jeśli czasem jest trochę trudniej, nawet jeśli trzeba się trochę bardziej wysilić, to i tak nikt mi nie zabierze tych chwil spędzonych razem z rodziną, gdzieś na zewnątrz. Bo siedzenie jak parówka hrabiego Barrykenta w ciepłym domu teraz nie zawsze jest dla mnie. A pomysłów na ciekawe wyjścia nigdy mi nie brakuje.

Co ważne, w założeniu koca pomaga mi każdy członek rodziny, bo najważniejsze jest wspólne działanie. W końcu to nie tylko o ciepło chodzi, ale o wspólne chwile i poczucie, że razem możemy pokonać część zimowych przeszkód.

Dlatego każda osoba z niepełnosprawnością, która porusza się na wózku, powinna mieć taki koc grzewczy. To urządzenie, które nie tylko podnosi komfort, ale wręcz zmienia sposób funkcjonowania w zimie.

Zima na wózku inwalidzkim-test koca grzewczego

Dołącz do mnie na Instagramie i Facebook

#rekalma #rekalma własna  

© 2025 DystroPower Marcin Potyrało

Zima na wózku inwalidzkim-test koca grzewczego

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry